Bloog Wirtualna Polska
Są 1 125 693 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Miłość...

czwartek, 17 lipca 2008 14:43
Spotkałam dzisiaj miłość...

-I co Ci powiedziała ?

-Przepraszała... że nie zawsze trwa do końca..

-Płakała ?

-Płakała... bo często rani...

-Krzyczała ?

-Krzyczała... że nie zawsze jest piękna...

-Śmiała się ?

-Śmiała... bo umie z siebie kpić...

-Żałowała czegoś ?

-Żałowała... że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie...

-Była zła ?

-Złościła się... że czasem w nią wątpimy...

-Cieszyła się ?

-Cieszyła się... że jej tak często szukamy...

-Co Ci jeszcze powiedziała ?

-Powiedziała... że nie jest dla mnie...


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (2) | dodaj komentarz

10 Przykazań Miłości

czwartek, 08 maja 2008 16:12
1. Miłość jest jak księżyc: jeśli się nie wznosi - opada.


2. Miłość się nie dzieli, ale się rozmnaża.

3. Miłości nie można kupić ani sprzedać - można tylko ofiarować.

4. Miłość jest albo pokorna, albo jej wcale nie ma.

5. Miłość zamiast mówić: "Dam ci pocałunek", mówi: "Podam ci rękę".

6. Miłość, która oblicza miłość, nie jest prawdziwą miłością.

7. Kochać, to nie znaczy przyzwyczaić się do kogoś drugiego.

8. Kochać, to łagodnie przyprowadzić kogoś do siebie samego.

9. Kochać, to uczynić szczęśliwym drugiego człowieka.

10. Kochać, to zrobić więcej niż niezbędne.  
 


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (4) | dodaj komentarz

<3

sobota, 05 kwietnia 2008 21:12

Ona - ciągle uśmiechnięta, roztrzepana, szalona. Miała pełno pomysłów na każdy dzień, na każdy wieczór. To zawsze ona rozruszała każdą imprezę, nawet tę najsłabszą i nudną. Miała wielu przyjaciół. Kochała ich z całego serca. Potrafiła nie spać całą noc, słuchając w słuchawce, jak jej najlepsza przyjaciółka opowiada o najcudowniejszej randce, jaką kiedykolwiek przeżyła. Szczupła blondynka, duże niebieskie oczy... czasami wyglądała jak anioł. Na ulicy każdy chłopak się za nią obejrzał. Uśmiechała się i szła dalej. Dla niej wygląd nie miał znaczenia. Pielęgnowała to, co w środku. A "tu" też była aniołem. Pomocna, uczynna. Okaz energii. Ona, Karolina.serce

On uwielbiał imprezy, dziewczyny, alkohol i szybką jazdę. Nauka szła mu ciężko, ale był chłopakiem bystrym i inteligentnym. Wianuszek dziewczyn otaczał go już pod koniec gimnazjum, a gdy poszedł do liceum, zmieniał dziewczyny jak skarpetki. W miesiącu miał kilka. Bawił się nimi. Każdy to mówił i wiedział. Jednak mimo to miał wielu przyjaciół, którzy nie pochwalali jego zachowania, ale wiedzieli, że to przecież jego życie. Trudno było mu się oprzeć. Wysoki, wysportowany, ciemny blondyn. Niebieskie oczy i słodki uśmiech przyciągały każdą dziewczynę. Kumple uwielbiali w nim to, że kochał dobrą zabawę i wiedzieli, że zawsze mogą do niego przyjść, gdy rzuciła ich laska. Był lojalny wobec przyjaciół. Nigdy nie odbił dziewczyny swojego kumpla. Nie potrafił. Nawet, gdy ona chciała, on odmawiał, krzycząc na nią, co sobie wyobraża, zdradzając jego przyjaciela. On, Mateusz.
serce

Jak się poznali? Mateusza wyrzucili z liceum, w którym obecnie się uczył. Przenieśli go do klasy, w której była Karolina. Dziewczyna pamięta ten dzień, gdy Mateusz wszedł do sali. Każda z jej koleżanek od razu poprawiła włosy i uśmiechnęła się najsłodziej, jak potrafiła. On z niewinnym uśmieszkiem usiadł za Karoliną. Już wiedział, którą dziewczynę "zaliczy" jako pierwszą. Zawsze miał swój plan. Podszedł do Karoliny na długiej przerwie. Poprawił koszulę i wyszczerzył lśniące zęby. Przedstawił się i pocałował ją w dłoń. Każda dziewczyna patrzyła na tą scenę z zazdrością w oczach. Rozmawiali o jego poprzedniej szkole, o tej. Był miły i czarujący. Potrafił urzec dziewczynę w 20 minut. Weszli razem do klasy, usiedli razem w ławce. Tak było przez najbliższy tydzień, aż Mateusz poprosił Karolinę, aby się z nim umówiła. Nie zgodziła się. Odeszła, pozostawiając Mateusza otępiałego, wpatrującego się w jej postać odchodzącą powolnym krokiem. Nie poddał się. Jeszcze żadna dziewczyna mu nie odmówiła. Wiedział, że wreszcie dojdzie do ich randki. Nie mylił się. Krążył koło Karoliny 2 tygodnie, aż wreszcie dziewczyna zgodziła się spotkać.
serce
Spędzili bardzo miło czas. Poszli na soczek, później do parku. Rozmawiali o wszystkim i o niczym. Zarówno o ważnych sprawach, jak i o tych błahych. Czuli się przy sobie bardzo swobodnie. Odprowadził ją do domu, pocałował… Pragnął tego. Nie dlatego, żeby ją "zaliczyć", ale żeby po prostu dotknąć jej lśniących ust. Oddała pocałunek. Był krótki, ale na pewno na długo zapamiętany.serce

Mateusz nie wiedział, co się dzieje. Spędzał z nią każdy dzień, każdą wolną chwilę. Czuł się przy niej tak błogo. Pragnął dotykać jej włosów, całować usta, czuć jej obecność i zapach. Pomyślał to pierwszy raz, gdy siedział z kumplami na piwie i ona weszła z koleżankami. Takie niespodziewane spotkanie, w ogóle się nie umawiali. Wtedy, patrząc na nią, jak tańczy i rusza biodrami, pomyślał: "O nie… To nie możliwe. To nie może być prawda. Ja ją naprawdę kocham... kocham". Pokochał ją. Pokochał jej słowa, oczy, czyny. Chciał być z nią na zawsze. Na zawsze...
serce

- Ty kochasz Karolinę? Kochasz Ją? - usłyszał od swojej najlepszej przyjaciółki, gdy powiedział, co tak naprawdę czuje. Marta - przyjaciółka od lat. Nigdy nie popatrzyła na niego, jak na obiekt westchnień, tak samo było z nim. Znali swoje słabości, swoje mocne strony, każdy grzech i każde marzenie. A teraz Marta nie dowierzała własnym uszom. Mateusz się zakochał! Casanova, jakich mało, kochał naprawdę.
- Powiedz jej to - poradziła mu Marta.
- O nie. Tego nie zrobię. Nie wiem, czy ona mnie... - podparł policzek ręką i dalej kartkował zeszyt od biologii. Marta usiadła obok i oparła się o jego ramię.
- Mateusz, nie przejmuj się. Coś wymyślimy... Powiesz jej, nawet gdybyś nie był pewien jej uczuć, ważne, że będzie wiedzieć, że ją kochasz. A ja wiem, że to prawdziwa miłość, jeszcze nigdy nie powiedziałeś o żadnej dziewczynie, że ją kochasz.
W pewnym momencie zadzwonił telefon. Mateusz sięgnął do kieszeni po komórkę i odczytał sms-a: „Jestem w barze. Wpadnij. Muszę Ci coś powiedzieć. To ważne. Karolina".
Pojawił się po 10 minutach. Pocałował ją delikatnie w policzek i usiadł naprzeciw niej.
- Co się stało? - spytał naprawdę przejęty. Martwił się, że coś się stało. Karolina siedziała smutna i zamyślona, aż w pewnej chwili rozpłakała się, zaniosła się strasznym płaczem. Mateusz wyprowadził ją z baru. Poszli usiąść na ich ulubioną ławkę do pobliskiego parku. Przytulił ją. Ona wtuliła się w niego i zaczęła szlochać. Nie wiedział, co się dzieje, co ma zrobić. Mówił, aby się uspokoiła, żeby mu powiedziała, co się stało, a ona jeszcze bardziej płakała. W końcu usiadła i powiedziała to w tak normalny, prosty sposób, jakby czytała książkę:
- Jestem chora. Wczoraj były ostatnie badania. Mam raka mózgu. Lekarze dają mi małe szanse na przeżycie. Chemioterapia… chemioterapia chyba nic nie da…
Podniosła wzrok. Mateusz stał, patrzył się w jej cudownie niebieskie oczy i płakał. Pierwszy raz. Ona ciągnęła:
- Tak bardzo się cieszę, że cię poznałam. Chociaż wiem, że jestem kolejną twoją zdobyczą... ale się cieszę. Jesteś takim wartościowym chłopakiem. Tak bardzo... tak bardzo cię pokochałam.
Wtuliła się w niego. Przytulił ją tak bardzo mocno, jakby ostatni raz trzymał ją w ramionach. Stali tak chwilę. Odgarnął jej włosy i wyszeptał:
- Skarbie, ja też cię kocham. Naprawdę cię kocham. Z całego mojego serca. Tylko ciebie. Zawsze ciebie. Musisz żyć. Musisz. Rozumiesz?

- Jak to? Co? Kiedy? Ale... Tak. Przyjadę.
Mateusz rzucił telefonem o ścianę. Osunął się na ziemię, przykrył twarz dłońmi i zaczął płakać. Jego mama weszła do kuchni. Ukucnęła przy nim, a on wyrzucił z siebie potok słów, łkając przy tym jak małe dziecko.
- Umarła. Mój skarb. Lekarze dali jej rok, minęły 3 miesiące. Umarła. A mnie przy niej nie było...
Mama przytuliła go, chociaż wiedziała, że to i tak nie pomoże.
;-(

- Mateusz? Możesz przeczytać ostatni list Karoliny?- zapytała go mama dziewczyny.
- Tak. Przeczytam.
Było tyle ludzi. Wszyscy płakali. Jej ciało było ułożone w białej trumnie. W niebieskiej sukience i w delikatnych loczkach wyglądała jak mały anioł. Była aniołem. Każdy był tego pewien. Mateusz stanął przy trumnie. Wyciągnął pogniecioną kartkę i zaczął czytać.

 

"Kochani!serce
Jestem taka słaba. Wybaczcie, że Was opuszczam. Moje ciało, chociaż dusza... Dusza zawsze będzie z Wami.
Mamo, tato, dziękuje Wam za ciągłą opiekę i cierpliwość, to dzięki Wam zobaczyłam po raz pierwszy słońce, to dzięki Wam jestem.
Przyjaciele, kocham Was, wiecie, prawda? Ale chcę wam to teraz powiedzieć, przez Mateusza. Kocham Was. Zawsze będę Was kochać. To wy dawaliście mi te chwile szczęścia. Dziękuję.
Mateusz, skarbie, tak ciężko mi pisać do Ciebie. Kocham Cię. Kocham Cię czystą miłością. Zawsze tak będzie. Pamiętaj. Będę Twoim Aniołem Stróżem. Zawsze będę przy Tobie. Gdy będzie Ci źle wznieść oczy ku górze, ja będę siedzieć na którejś z gwiazd. Naszych gwiazd. Będę na Ciebie tutaj czekać. A kiedyś znów zatańczymy razem...
Mamo, niech list przeczyta Mateusz. Tylko on pewnie się teraz trzyma.
Skarbie, pomagaj moim rodzicom. Oni potrzebują teraz mnie, ale Ty jesteś częścią mnie. Pamiętajcie wszyscy o tym...
Dziękuję…
Karolina”
serce

Zgniótł kartkę w dłoniach. Zaczął płakać...
- Skarbie, spotkamy się. Obiecuję Ci najwspanialszy taniec... –powiedział, dotykając policzka dziewczyny.
Każdy podchodził do trumny, Mateusz odszedł na bok. Usiadł na ławce, wyjął kartkę, napisał coś…
Strzał.
- Mateusz!!! Nie…
Marta zemdlała. Mateusz leżał w kałuży krwi. Z pistoletem w dłoni. Łukasz, jej brat, podniósł kartkę leżącą obok. Zaczął czytać, łkając.

"Wybaczcie. Wybaczycie, wiem. Poszedłem zatańczyć pierwszy i ostatni taniec w niebie z moim aniołem. Będę z Wami. Tak samo jak nasz skarb. Pochowajcie mnie obok Karolinki. Teraz... Proszę. Chcę być z nią, Wybaczcie. Mamo, tato, Łukasz, trzymaj się stary. Marto. Przepraszam rodziców Karolinki. Miałem pomóc... Opowiem Wam kiedyś we śnie, co u nas. Obiecuję. Kocham Was, ale mojego anioła bardziej...
Mateusz”
serce

 

 

 


Podziel się
oceń
3
1

komentarze (3) | dodaj komentarz

Smutna historia miłości...

poniedziałek, 03 marca 2008 19:40

Była to bardzo wspaniała dziewczyna
Często powtarzał: Ty moja jedyna
Bała się najgorszego ze kiedyś ja porzuci

Nie będzie chciał jej znać - ich czas nigdy nie wróci...
Wiedziała, że wtedy życia by nie miała
Nie dałaby rady.. Za mocno kochała
Po jakimś czasie nie tak samo było..
Zero jego wyznań... Cos się w nim zmieniło..
Coraz rzadziej się z nią spotykał
Gdy mówił: Kocham wzroku jej unikał
Czuła jakby była z obca osoba
Czegoś się bała, nie była sobą
Przytuliła go mocno,
Mówiła: kochanie....
Nie sądziła, że dziś nastąpi ich pożegnanie....
Zaczął mówić cos...: wiesz, mam Cię dość
Ona milczała, tylko łza cichutko
Po jej policzku spływała
Mówił ze pokochał inna juz
Nie wiedział ze dziewczynie
Właśnie wbijał w serce nóź
Siedziała sama myśląc o tym, co się stało
Nie mogła uwierzyć... Tak ja to zablolalo
Do domu wracać nie chciała..
Poszła na skarpę.... Miejsce, które tak bardzo lubiała..
Miejsce... Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała...
Myślała czy teraz jest z ta dziewczyną...
Czy do niej tez mówi: jesteś tą jedyną?
Zranił tak bardzo jej małe serce...
Przyzekla ze nie da zranić się nikomu więcej..
Nastepnego dnia jego ujrzała
Uśmiechniętego z nią idącego i nagle się zaśmiała
Wszystkie wspomnienia szybko wracały....
I znowu do oczu jej łezki napływały...
Poszła do domu
Sięgnęła do szafki z lekarstwami....
Wzięła wszystkie tabletki
I uciekła trzaskając drzwiami
Chciała umrzeć w miejscu
Gdzie kiedyś z nim była..
Poszła na skarpę i własnym oczom nie wierzyła...
Słyszała jego piękne wyznania
Płakała i była juz bliska skonania...
Mówił: jej naprawdę nigdy nie kochałem...
To na ciebie jedyna cale życie czekałem..
Tak ja te słowo mocno zabolało
Upadla na ziemie, nie wiedząc, co się stało
Wyrzucała sobie swoja naiwność...
Wierzyła, gdy mówił: to musi być miłość....
Otworzyła oczy i zobaczyła ją....
Patrzyła na nią i pomyślała
Ze to ta sama dziewczyna
Która jej ukochanego odebrała..
Zerwała się nagle i biegła przed siebie
Krzyczała: nienawidzę cię! Nie wybaczę Ci tego!
Zabrałaś mi wszystko.. Mojego kochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała
Wyjęła tabletki...
I jedna za druga łykała...
Krzyknęła tylko:
Boże wiesz, jakie jest moje marzenie....
Posiedzę, poczekam na jego spełnienie....
Poczuła się senna... Co chwile upadała...
Zobaczyła tego, któremu cala się oddala....
Próbował wziaść ja na ręce.....
Mówiła: nie dotykaj mnie nigdy więcej!
Oczy jej się zamykały.....
Tylko usta te same słowa powtarzały....
Nigdy mnie nie kochałeś.... Zbędne nadzieje mi dawałeś...
I coraz ciszej i wolniej mówiła....
Bo swoje ziemskie życie właśnie kończyła...
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie... I tak kocham cię....
Mimo ze mnie skrzywdziłeś
i życie moje w piekło zmieniłeś....
I on zapłakał nagle.... Słysząc jej wyznanie....
Odchodziła powoli.. Nie wiedząc, co się stanie....
Czekała na chwile.. W której jej serce bić przestanie...
On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...
Ze to przez niego ona chce być teraz w niebie
Opadło jej ciało... Serce bić przestało...
On, gdy to ujrzał rozpędził się
i skacząc ze skarpy zawołał: Kocham cię!
A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała...


Podziel się
oceń
8
1

komentarze (99) | dodaj komentarz

Verba-Noc mówi dobranoc

piątek, 22 lutego 2008 16:12
1.Coś było nie tak, on nie chciał wytłumaczyć powodów,
Skupiony w ciszy składał rzeczy w swym pokoju
Milczenie łamie serca w takich chwilach zawsze
Ona chciała spytać, ale bała się usłyszeć prawdę
On był spokojny, jak nigdy jej nie zauważał
Łza spływała po policzku, a on się odwracał
Najlepszy facet dla niej teraz był skończonym draniem
Pewnie kogoś ma i zaplanował już rozstanie...

Jednak on cierpiał, nigdy nie chciał wyjeżdżać
A jednak Bóg tego chciał akurat nie rozdawał szczęścia
W końcu powiedział, musisz mnie zrozumieć
Wyjeżdżam jutro rano i nie wiem kiedy wrócę
Przed nimi jedna noc, ostatnich kilka godzin
Kiedy odchodzi ten ktoś czujesz że miłość zawodzi
A jednak robisz wszystko żeby być najdłużej przy nim
Odłożyć pożegnanie z nadzieją, że zostanie...

REF:
Są zmęczeni, zagubieni, nieprzytomni
W miłości, która teraz tak boli...
W jednym uczuciu podzielonym na dwie drogi
Ona mówi kocham słysząc gorzkie zapomnij...
Gdzieś odchodzi ten najbliższy
Razem układali to, co teraz muszą zniszczyć
Ostatnie wspólne chwile
Spróbują dziś nie zasnąć
Chociaż noc mówi dobranoc...

 
2.Ona nie chciała wstać wiedząc, że nie ma go przy niej
Odjechał nic nie mówiąc nie całując jej w policzek
Ona sama w swoich czterech ścianach w ciszy głuchej
Myśląc o tym jak jej mówił, że ją kocha czule
Zasłonięte żaluzje ona okryta kołdrą białą
Czując zapach tam gdzie leżał w tą noc ostatnią
Jej kochany anioł który odszedł z marzeniami
Skarb jedyny jak cudowny sen urwany rano...

Siedział samotnie w wagonie rysując na szybie serce
Myśląc o niej, że nie zobaczy jej więcej
Zachował się jak szczeniak, wyszedł kiedy ona spała
Nie mówiąc do widzenia tak bez pożegnania
Teraz w przedziale siedzi sam zamknięty w sobie
Zanim nastał dzień jeszcze kochali się oboje
Zanim nastał dzień jeszcze ufali sobie
Zanim nastał dzień myśleli o życiu we dwoje...

REF:
Są zmęczeni, zagubieni, nieprzytomni
W miłości która teraz tak boli...
W jednym uczuciu podzielonym na dwie drogi
Ona mówi kocham słysząc gorzkie zapomnij...
Gdzieś odchodzi ten najbliższy
Razem układali to co teraz muszą zniszczyć
Ostatnie wspólne chwile
Spróbują dziś nie zasnąć
Chociaż noc mówi dobranoc...

Podziel się
oceń
1
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

10 rad jak żyć

sobota, 09 lutego 2008 23:34
1. Nikt nie zasługuje na Twoje łzy, a ten kto na nie
zasługuje napewno nie doprowadzi Cię do płaczu.

2. Jeśli ktoś nie kocha Cie tak jakkbyś tego chciał,
nie oznacza to, że niekocha Cie z całego serca i ponad życie.

3. Prawdziwy przyjaciel jest z Tobą na dobre i na złe.

4. Nigdy nie przestawaj się uśmiechać nawet jeśli
jesteś smutny, bo nigdy nie wiadomo kto i kiedy
może zakochać się w Twoim uśmiechu.

5. Nie trać czasu z kimś kto nie ma go,
aby go spędzić z Tobą.

6. Nie płacz, że coś sie kończyło,
ale ciesz się, że Ci się przytrafiło.

7. Zawsze znajdzie się ktoś kto Cie skrytykuje,
zdobywaj zaufanie innych i uważaj na tych,
których zaufanie już straciłeś.

8. Stań się lepszym człowiekiem i zanim kogoś poznasz
upewnij się, że znasz się i nie będziesz chciał
Być takim jak on chce ale będziesz sobą.

9. Nie biegnij za szybko przez życie, bo
najlepsze rzeczy przytrafiają się nam wtedy
gdy się ich naj mniej spodziewamy.

10. Być może Bóg chciał abyś poznał w życiu wielu
złych ludzi zanim poznasz tę dobrą abyś poznał
ją gdy ona się w końcu pojawi.

Podziel się
oceń
1
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Powiedzonka

sobota, 09 lutego 2008 22:56

Gwiazdy są piękne bo świecą nie niebie.
I miłość jest piękna, piękna- bo dla Ciebie!



Lepiej jest umrzeć w kwiecie młodości
I spocząć w ciemnej mogile,
Niżeli kochać bez wzajemności,
Lub być kochanym przez chwilę.



Nie szukaj pięknych kwiatów- róż,
Lecz pięknych serc  i dobrych dusz.
Bo kochać i kochanym być,
To szczęście dla którego warto żyć.



Jeśli lecieć to do słońca,
Jeśli marzyć to bez końca,
Gdy całować to serdecznie,
A gdy kochać to już wiecznie.



Całus, całus to nie grzech,
całus, całus to nie rozpusta,
Bóg każe się całować,
bo  to On stworzył usta.



Miłość- to wielka gra.
Ona radość i ból da.
Miłość- To gra i więcej nic,
A jednak warto dla kogoś żyć.



Pragnę życia  słodki nektar z ust
Twoich pić. Pragnę zasypiać i
budzić się w Twych ramionach...
Pragnę być dla Ciebie ogniem
który Cię rozgrzeje i ciszą która
Cię uspokoi. Pragnę odnaleźć
się w Twoich snach i mieć z
Tobą wspólne marzenia.
Lecz najbardziej pragnę być
z Tobą każdego dnia!
Kocham Cię mocno, Jesteś moim
Aniołem,  Człowiekiem który
"nauczył latać", Tak,  to dzięki Tobie
"wzbiłam się w powietrze" Dzięki Tobie
potrafię kochać, Dzięki Tobie wiem co to
prawdziwa miłość, Dzięki tobie znam
moc słow KOCHAM CIĘ...
KOCHAM CIĘ ANIOŁECZKU...



Kochać a lubić to wielka różnica,
sercem się kocha, a duszą zachwyca.
Duszą zachwycać można każdego,
a sercem kochać tylko jednego.
Tak bardzo chcę być z Tobą.
Czuć Twego serca bicie.
Za kazdą taka chwile oddałbym całe życie.



Kocham Ciebie stwierdzam fakt!
Jest mi ciągle Ciebie brak!
Opętałeś serce me...

Za to własnie Kocham Cię! ;*

 


Serce moje dygotało
gdy o Tobie wciąż myślało
serce moje śmieje się
kiedy mówisz
KOCHAM CIĘ!

 


Luty,  zima chłód nastaje, mróz i zimno, biała ziemia.
Moja miłość nie ustaje w Nasze święto śle życzenia.
Bo choć w zimie to gorące choć daleko, bliskie Ci
Bo z serduszka to płynące słowa również bliskie Mi.
By Twe serce czyło wiosne oczka nie roniły łez
By mój anioł był szczęśliwy by zapomniał co to gniew.

 







Podziel się
oceń
1
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Troche obrazków

sobota, 09 lutego 2008 21:30
      
       
Podziel się
oceń
2
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jak mówimy na swoje Kochanie...

piątek, 14 grudnia 2007 16:14
-aniołku
-cukiereczku
-dziubeczku
-dziubku
-gwiazdeczko
-iskiereczko
-klejnociku
-kochanie
-kotku
-królewno
-księżniczko
-kwiatuszku
-maleństwo
-mamuciku
-misiaczku
-miśku
-mordko
-motylku
-pączusiu
-perełko
-piękny
-promyczku
-ptaszynko
-pysiaczku
-robaczku
-różyczko
-rybeńko
-rybko
-skarbie
-skarbeńku
-skarbusiu
-słoneczko
-słonko
-strokrotko
-ślicznotko
-tygrysku
-żabko

Podziel się
oceń
2
1

komentarze (2) | dodaj komentarz

Pierwsza randka

piątek, 14 grudnia 2007 16:07
1) Wybierz miejsce.
Najważniejszą rzeczą jest znaleźć jakieś atrakcyjne i ciekawe miejsce. Jeśli jest to jakieś miejsce na wolnym powietrzu pamiętaj o tym, że pogoda może spłatać Ci jakąś niemiłą niespodziankę. Najlepiej mieć wtedy plan awaryjny, a najlepiej kilka. Nie chcesz chyba stać z dziewczyną przez 15 minut i się zastanawiać gdzie pójść … Musisz być przygotowany na wszystko, bo tylko w ten sposób zrobisz na wybrance dobre wrażenie.

2) Punktualność
Jeśli na miejsce spotkania musisz dotrzeć samochodem lub jakimś środkiem komunikacji publicznej weź pod uwagę wszystkie rzeczy, które mogą się przytrafić po drodze: korki uliczne, objazdy, wypadki… Po prostu wyjdź z domu wcześniej, bo lepiej jest być wcześniej i poczekać na wybrankę niż się tłumaczyć, dlaczego się spóźniło.

3) Ubiór
Podstawową zasadą jest schludny ubiór, w którym czujesz się komfortowo. Ale musisz pamiętać, żeby ubrać się stosownie do sytuacji. Jeśli Wasza randka ma być w teatrze - ubierz się odpowiednio i nie zakładaj przypadkiem wytartych dżinsów i trampek.

4) Krótka randka
Nie planuj randki, która będzie trwałą pół dnia, jeśli chcesz mieć szanse na kolejną randkę. Niech pierwsza randka pozostawi w drugiej osobie uczucie niedosytu. Niech twoja wybranka poczuje, że musi się z tobą spotkać, dowiedzieć czegoś więcej o Tobie. Więc na początek wystarczy randka w granicach dwóch godzin … a z czasem życie pokaże jak długo będą trwały kolejne randki.

5) Rozmowa, komplementy
Podstawową zasadą jest, aby na początku waszego spotkania powiedzieć kilka miłych słów swojej wybrance np. ślicznie wyglądasz, do twarzy Ci w tej sukience itp... Niech poczuje się ona wyjątkowa i doceniona. Jednak, jeśli chcesz by kobieta poczuła się "magicznie", to nie przesadzaj z nimi. Stosuj zaś takie, które dążą do czegoś więcej niż te, które otrzymuje, na co dzień.

6) Zakończenie pierwszej randki
Pierwszą podstawową zasadą pierwszej randki jest bliższe poznanie, wzbudzenie ciekawości, wywarcie dobrego wrażenia. Więc jeśli będziesz zachowywał się jak palant, któremu podczas randki chodzi po głowie, co powiedzieć lub, co zrobić żeby wylądować z nią w łóżku to gwarantuje Ci, że skutki mogą być opłakane. Idealnym zakończeniem pierwszej randki dla Ciebie będzie to, jeśli ty będziesz tym niedostępnym, który panuje nad całą sytuacją. Zakończ randkę w stylu: Wiesz świetnie się bawię, ale jutro mam urwanie głowy w pracy i muszę jeszcze coś zrobić, więc zadzwoń jutro wieczorem, może spotkamy się znowu pod koniec tygodnia. Jest to bezpieczne zakończenie pierwszej randki, które pozwoli obojgu wam przygotować się do kolejnej jeszcze bardziej intrygującej randki.

Podziel się
oceń
1
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zakochani...

niedziela, 02 września 2007 18:47

           

           


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota, 1 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  23 297  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Zagłosuj






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim blogu

Jest to blog o miłości będą tu zamieszczane obrazki teksty wszystko co związane z miłoscią...

O mnie

Jestem Majka mam 14 lat
i 03.09.2007 ide do 2 gimnazjum.
Jestem zwariowana i szalona ale takze bardzo romantyczna.

Statystyki

Odwiedziny: 23297
Wpisy
  • liczba: 12
  • komentarze: 109
Bloog istnieje od: 2618 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl